Selekcja i plantacje, a polskie lasy

20 01 2012

 

W leśnictwie XXI wieku szczególnego znaczenia nabiera kształtowanie drzewostanów o dużej skali adaptacji do zmieniających się warunków środowiska.

Właśnie z tego powodu od wielu lat szereg działań leśników koncentruje się na selekcji zarówno populacyjnej, jak i indywidualnej. O wadze tej problematyki świadczyć może fakt, że w latach 1995-2005 z Funduszu Leśnego wydatkowano ponad 1 mld zł na inwestycje i realizację zadań w dziedzinie nasiennictwa i szkółkarstwa.

Z racji przyjęcia nowego Programu zachowania leśnych zasobów genowych i hodowli selekcyjnej drzew w Polsce obejmującego lata 2011-2035, jako kontynuacji wieloletnich doświadczeń w tym zakresie w polskim leśnictwie, w grudniu 2011 r. w Sękocinie Starym zostało zorganizowane seminarium. Organizatorami jego byli: Instytut Badawczy Leśnictwa i Dyrekcja Generalna Lasów Państwowych.

Zarówno w referatach, prezentacjach, jak i w dyskusji szerokie grono naukowców i praktyków z całego kraju skoncentrowało się na problematyce ochrony różnorodności genetycznej i hodowli selekcyjnej drzew leśnych w Lasach Państwowych.

W swym inauguracyjnym wystąpieniu dyrektor generalny Lasów Państwowych dr inż. Marian Pigan podkreślił szczególną rolę we wdrażaniu selekcji w naszym kraju dawniej naczelnika DGLP, a obecnie dyrektora RDLP w Warszawie Wojciecha Fondera. Na jego cześć 10-tysięczne drzewo doborowe – 140-letni dąb rosnący w wyłączonym drzewostanie nasiennym w Nadleśnictwie Brzeg – ochrzczono imieniem „Wojciech”.

Z punktu widzenia historycznego i kolejnych faz praktycznego działania na rzecz wdrożenia hodowli selekcyjnej podsumowania dokonał kierownik Zakładu Hodowli Lasu i Genetyki Drzew Leśnych IBL dr inż. Jan Matras. Do II wojny światowej badania skupiały się na zróżnicowaniu genetycznym podstawowych gatunków drzew oraz udziale polskich naukowców w badaniach IUFRO. Przełomowym momentem był rok 1933, kiedy powstała Stacja Oceny Nasion – autonomicznej jednostki Oddziału Hodowli Lasu w Zakładzie Doświadczalnym Lasów Państwowych, przekształconym w 1934 r. w Instytut Badawczy Lasów Państwowych. Wówczas głównie zajmowano się sosną w powiązaniu z 8 regionami nasiennymi…

„Trybuna Leśnika” nr 12/2011 Selekcja i plantacje, a polskie lasy



Sieć obszarów Natura 2000 w Polsce, czyli mity i rzeczywistość

25 12 2011

Obowiązek wyznaczenia przez wszystkie państwa należące do UE na swym terytorium systemu obszarów chronionych o szczególnych walorach przyrodniczych w skali Europy niewątpliwie był zamierzeniem słusznym i chwalebnym. Co więcej, cel tego przedsięwzięcia – ochrona różnorodności biologicznej, jest działaniem koniecznym nie tylko z punktu widzenia interesu narodowego, jako że zasoby natury to dobro publiczne, więc i troska o nie to też obowiązek każdego z nas. Nie wystarczą wyłącznie zapisy formalno-prawne aby móc zrealizować nawet najbardziej uzasadnione działania. Powołanie obszarów Natura 2000 było sprawą bardzo prostą, jednak zapewnienie ich funkcjonowania stało się tak naprawdę zadaniem z tzw. „gwiazdką”.

Ogólna powierzchnia objęta Siecią Natura 2000 stanowi blisko 20% obszaru Polski, stąd też jest to bardzo ważny problem na styku gospodarka a zwłaszcza gospodarka leśna (największy udział mają bowiem tereny leśne) i ochrona przyrody oraz działania dla zachowania gatunków flory i fauny i siedlisk szczególnie cennych.

Rok temu w odpowiedzi na zapytanie poselskie w sprawie obowiązywania w Polsce obszarów chronionych Natura 2000 (interpelacja nr 16974) podsekretarz stanu w Ministerstwie Środowiska Janusz Zaleski stwierdził, że proces tworzenia sieci Natura 2000 w Polsce jest na ukończeniu. Po zatwierdzeniu przez Komisję Europejską wszystkich dotychczas zgłoszonych przez Polskę obszarów mających znaczenie dla Wspólnoty w skład sieci Natura 2000 wchodzić będą:
- 144 obszary specjalnej ochrony ptaków o powierzchni 55 118 km2, co stanowi około 15,6% powierzchni lądowej Polski;
- 823 obszary mające znaczenie dla Wspólnoty o powierzchni 37 919,6 km2, co stanowi około 11% powierzchni lądowej Polski.

Stanowi to łącznie 958 obszarów Natura 2000 – około 19,7% powierzchni Polski. Obszary specjalnej ochrony ptaków i obszary mające znaczenie dla Wspólnoty pokrywają się ze sobą w ponad 25% (6 obszarów stanowi obszary wspólne z uwagi na całkowite pokrywanie się powierzchni).

W raporcie o jakże wymownym tytule „Natura – dobro publiczne, problem prywatny” przygotowanym przez Fundację Europejskiego Funduszu Rozwoju Wsi Polskiej (2011) pod redakcją Artura Bołtromiuka i Marka Zagórskiego czytamy: „Nie ulega wątpliwości, że Polska narzuciła sobie zbyt skomplikowany, rygorystyczny i dość drogi system ochrony Natury 2000, przy jednoczesnej bardzo niskiej wycenie jej kosztów…”.

Z dokumentu można się również dowiedzieć o absurdach, które już na początku realizacji i wprowadzenia realnego funkcjonowania Sieci uniemożliwiają prawidłowe jej funkcjonowanie, gdyż procedury w ochronie przyrody same w sobie stanowią barierę: – „Żeby było ciekawiej plany zadań ochronnych dla Obszaru Natura 2000 ustanawia Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska, a plan ochrony minister. Dla pełnego obrazu sytuacji trzeba dodać, że sejmik wojewódzki wyznacza obszar chronionego krajobrazu w drodze uchwały, zawierającej między innymi ustalenia dotyczące czynnej ochrony ekosystemów, a rada gminy robi to samo w odniesieniu do pomników przyrody i użytków ekologicznych oraz zespołów przyrodniczo-krajobrazowych”.

Warto przytoczyć tu dane Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska z kwietnia br., które wskazują, że w 2008 r. liczba pracowników GDOŚ i RDOŚ wynosiła odpowiednio: 63 i 433, a już dwa lata później, w 2010 r.: 158 i 1031 (sic!). Jednocześnie budżet tych jednostek (wykonany) wyniósł w 2008 r.: GDOŚ – 3,4 mln zł, RDOŚ (łączny) – 5,6 mln zł, a planowany w 2011 r. to odpowiednio: 24,0 mln zł i 90,8 mln zł. Analizując te dane można zauważyć, że większość środków – ok. 80%, pochłania rosnące ewidentnie zatrudnienie…

„Trybuna Leśnika” nr 12/2011 Sieć obszarów Natura 2000 w Polsce, czyli mity i rzeczywistość



Sztywne granice są więzieniem czyli buk na granicy zasięgu swego występowania

15 12 2011

Jeszcze w tym roku planowane jest wydanie nowych Zasad Hodowli Lasu. W opracowaniu tym nie zostanie już zamieszczona mapa określająca granice zasięgu występowania podstawowych gatunków lasotwórczych. Warto podkreślić, że podstawą tej obowiązującej jeszcze do niedawna mapy były prace prof. Władysława Szafera.

Według opinii prof. Ryszarda Zaręby podstawą wyznaczającą granice tych zasięgów były również prace jednego z pierwszych w Polsce paleobotaników i pioniera ruchu ochrony przyrody w Polsce prof. Mariana Raciborskiego, które określały ich przebieg mało precyzyjne. Wskazane bowiem granice miały służyć jedynie geograficznemu przedstawieniu występowania gatunków drzew w naszym kraju. I mimo, że były już w okresie międzywojennym dane wskazujące na konieczność modyfikacji tych zasięgów, nieugięte stanowisko prof. Szafera w tej kwestii zdecydowało, że nawet w „Szacie roślinnej Polski” wydanej w 1972 r. przez PWN nie uwzględniono istniejących wyników badań rewizji granic występowania lasotwórczych gatunków drzew, występujących w naszym kraju.

Badania palinologiczne wskazują, że od okresu atlantyckiego (6-7 tys. lat temu) do czasów nam współczesnych następowały fluktuacje klimatyczne polegające na naprzemiennym występowaniu ocieplenia i oziębienia. Stąd też w przypadku każdego gatunku możemy mówić o zasięgu potencjalnym i optymalnym jego występowania. Aktualnie dysponując wynikami badań genetycznych, molekularnych oraz szeroką gamą analiz porównawczych można zweryfikować uwarunkowania występowania gatunków drzew w naszym kraju.

Przykładem takich badań jest kompleksowa analiza występowania buka zwyczajnego na granicy swego zasięgu. Badania te mają charakter interdyscyplinarny i uczestniczą w nich zarówno specjaliści z zakresu hodowli lasu z Instytutu Badawczego Leśnictwa, jak i klimatolodzy z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej oraz palinolodzy. Stanowi on integralną część bloku tematycznego „Weryfikacja istniejących zasięgów występowania głównych lasotwórczych gatunków drzew w Polsce na podstawie nowych badań” realizowanego na zlecenie Dyrekcji Generalnej Lasów Państwowych.

Problematyka ta jest bardzo istotna dla praktyki leśnej, gdyż w ramach zabiegów hodowlanych aktualnie przyjmuje się konieczność eliminacji gatunku drzewa, gdy występuje on poza zasięgiem swego naturalnego występowania. Na tych założeniach opiera się również ustalanie składów gatunkowych upraw oraz gospodarczych typów drzewostanu. Jednak są w tej chwili już dane wskazujące, że poza zasięgiem dany gatunek może często osiągać swe optimum ekologiczne.

„Trybuna Leśnika” nr 12/2011  Buk na granicy zasięgu



Półnaturalna hodowla lasu

10 10 2011

Podstawą postępowania hodowlanego w Leśnych Kompleksach Promocyjnych (LKP) jest pogłębione i wszechstronne rozpoznanie warunków przyrodniczych regionu i trendów zachodzących w nich zmian. W tym celu w toku prac urządzeniowych zbiera się i analizuje wszelkie dostępne dane na temat warunków geologicznych, wodnych i klimatycznych obszaru LKP i określa ich wpływ na przebieg procesu glebotwórczego oraz na kształtowanie się gleb i siedlisk leśnych w ujęciu historycznym. Równocześnie dokonuje się rozpoznania naturalnych zespołów roślinnych i kierunków zachodzących w nich zmian pod wpływem działalności człowieka na obszarze LKP i w strefie oddziaływania czynników zewnętrznych oraz w wyniku procesów naturalnej ewolucji w przyrodzie.

Postępowanie hodowlane w LKP uwzględnia następujące zasady:  zachowanie w stanie naturalnym lub zbliżonym do naturalnego lub odtwarzanie metodami półnaturalnej hodowli lasu wszystkich elementów biocenozy leśnej właściwych dla miejscowych biotopów – jako warunku trwałości lasu i równowagi ekosystemów przyrodniczych w całym obszarze funkcjonalnym LKP (…) [Zasady Hodowli Lasu, PGL LP, 2000].

We wrześniu br. w Instytucie Badawczym Leśnictwa w Sękocinie Starym odbyło się seminarium naukowe pt. „Półnaturalna hodowla lasu – przeszłość, teraźniejszość i przyszłość”.  Spotkanie to było podsumowaniem osiągnięć w dziedzinie badań z zakresu półnaturalnej hodowli lasu, w aspekcie globalnych zmian klimatu. Jednocześnie dokonano przewartościowania funkcji lasu, a także kierunków ograniczania zabiegów hodowlanych w niektórych kompleksach leśnych. Jak wskazują wyniki badań naukowych prowadzonych od kilkudziesięciu lat w Puszczy Białowieskiej czasem przyroda pozostawiona bez ingerencji człowieka może prowadzić do zubożenia różnorodności biologicznej. Jednocześnie drzewostany wielogatunkowe i różnowiekowe w tych warunkach mogą przekształcać się w toku naturalnych procesów w drzewostany z dominacją grabu.

Profesor Eugeniusz Bernadzki w swym wystąpieniu podkreślił, że „już 250 lat trwa spór o to jak ma być kształtowany i zagospodarowany las”. Jako współtwórca i zwolennik półnaturalnej hodowli lasu zwrócił uwagę na to, że jeszcze kilkadziesiąt lat temu w Polsce dominował tzw. model surowcowy lasu. Aktualnie od kilkunastu lat powszechnie stosowany jest tzw. model wielofunkcyjnej gospodarki leśnej. Trudno jest w obecnych czasach rozdzielić funkcje lasów, zwłaszcza że zainteresowanie społeczeństwa tym ważnym elementem przyrodniczym w Polsce wzrasta z roku na rok. W półnaturalnej hodowli lasu działania są oparte na trzech podstawowych zasadach: pełnego wykorzystania naturalnych procesów zachodzących w ekosystemie leśnym, zmniejszenia i rozproszenia ryzyka hodowlanego.

Podczas spotkania uhonorowano 50-lecie pracy naukowej prof. dr. hab. Eugeniusza Bernadzkiego, który wniósł znaczący wkład w rozwój półnaturalnej hodowli lasu w naszym kraju. Profesor wykształcił wiele pokoleń leśników. Nadal współpracuje z leśnikami-praktykami, służy radą i pomocą we wdrażaniu i doskonaleniu idei półnaturalnej hodowli lasu.

Wszyscy zebrani wykazali duże zainteresowanie problematyką seminarium, gdyż pozostaje ona w ścisłym związku z końcowymi pracami nad nowelizacją „Zasad hodowli lasu”.  Stąd też w uznaniu wagi problemu zaplanowane jest wydanie drukiem materiałów poseminaryjnych.

Więcej” „Trybuna Leśnika” nr 10/2011 Półnaturalna hodowla lasu



Lasy Polski, Europy i świata

25 09 2011

Pod tym hasłem w dniach 8-10 września br. Polskie Towarzystwo Leśne Oddział Warszawski przy współpracy Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Warszawie oraz Instytutu Badawczego Leśnictwa zorganizowały w Międzynarodowym Roku Lasów, z okazji 111 Zjazdu Delegatów Oddziałów PTL sesję naukową.

Problematyką główną była przyszłość i prognozy rozwoju polskiego leśnictwa do 2030 r. Inaugurującym sesję był referat wiceministra środowiska Janusza Zaleskiego pt. „Jak adaptować się by przetrwać – leśnictwo polskie na drodze do roku 2030”. Szczególną uwagę zwrócił on na konieczność stworzenia nowej polityki leśnej państwa oraz strategii Lasów Państwowych. Istotna jest również spójność oraz element zaakceptowania prognoz rozwoju polskiego leśnictwa przez społeczeństwo.

Odniesienie do tendencji światowych oraz istniejących rozwiązań Unii Europejskiej w dziedzinie ochrony środowiska i leśnictwa zawarł w swym wystąpieniu dyrektor generalny Lasów Państwowych dr inż. Marian Pigan. Wskazał on na konieczność synchronizacji działań polskiego leśnictwa z trendami europejskimi oraz pilne opracowanie strategii dla lasów Państwowych. Nie sposób jak podkreślił jednak pominąć w prognozie rozwoju naszego leśnictwa uwarunkowań polityczno-gospodarczych, a także potrzeb strategicznych przedsiębiorstwa PGL Lasy Państwowe. Zdaniem dyrektora Mariana Pigana w prognozach szczególnie istotne są analizy demograficzne w kontekście potrzeb i oczekiwań społeczeństwa względem funkcji lasu.

Przewodniczący Zarządu Głównego Polskiego Towarzystwa Leśnego prof. Andrzej Grzywacz omawiając istotną rolę PTL w kształtowaniu kierunków i tendencji rozwojowych lasów i leśnictwa w Polsce podkreślił jakże ważną rolę w edukacji przyrodniczej wszystkich grup społeczeństwa. Jednocześnie podkreślił on aktywne uczestnictwo Towarzystwa w opiniowaniu tak istotnych decyzji w dziedzinie ochrony przyrody jak np. problem Puszczy Białowieskiej czy obszarów Natura 2000. Szczególnie istotnym w ostatnim czasie było stanowisko PTL w sprawie projektu Ustawy o reprywatyzacji i rekompensatach wysłany do klubów parlamentarnych, władz kraju i organizacji społecznych. Znalazło to odzwierciedlenie w publikacjach w prasie leśnej i kwartalniku „Sylwan” – jednym z najstarszych naukowych czasopism leśnych na świecie. (…)

Warto podkreślić, że przyszłoroczny Zjazd Delegatów Oddziałów PTL odbędzie się w 130 rocznicę I Walnego Zjazdu Galicyjskiego Towarzystwa Leśnego, na terenie RDLP w Łodzi.

Więcej: „Trybuna Leśnika” nr 10/2011 Lasy Polski, Europy i świata

Zdjęcia ze 111 Zjazdu PTL  >>> FOTOGALERIA>>>



W górach nie ma łatwej pracy

20 09 2011


Według ocen fachowców 18-20% drewna pozyskiwanego w lasach górskich Europy kwalifikuje się do zrywki podwieszonej z wykorzystaniem kolejek linowych. Jednak z praktyki wynika, że metoda ta stosowana jest jedynie na powierzchni 3% tych lasów. Warto dodać, że w Polsce aktualnie „pracują” tylko cztery kolejki linowe LARIX czeskiej produkcji. Jedna z nich jest na stałym etacie w Nadleśnictwie Cisna.

Ogólna powierzchnia lasów tego nadleśnictwa wynosi 20 157 ha, położonych w samym sercu Bieszczadów, w najdalej wysuniętym na południe skrawku Bieszczadów, w dorzeczu Solinki i Wetliny. Na mocy zarządzenia Dyrektora Generalnego Lasów Państwowych z dniem 1 stycznia 2010 r. nastąpiło połączenie dotychczasowych Nadleśnictw Cisna i Wetlina, po których obszar leśny Wetliny stał się drugim obrębem leśnym Nadleśnictwa Cisna.

Przyjrzyjmy się codziennym problemom gospodarki leśnej w tych trudnych warunkach górskich.

Według relacji właściciela kolejki Edwarda Grudzińskiego, przedsiębiorcy leśnego, którego firma SILVEG z Wetliny działa w Bieszczadach blisko 20 lat: „Las należy traktować jak żywy organizm, nie sztuka pozyskać i zerwać drewno, ale nie pozostawić po sobie krajobrazu jak na poligonie”. Wyraźnie podkreśla on, że z racji tylko 5 takich kolejek linowych w Polsce, wszystkie prace są cały czas „na cenzurowanym”. Według jego relacji opłacalność wykorzystania kolejki jest wówczas, jeśli w ciągu miesiąca zrywką obejmie się 400 metrów sześciennych drewna. Pamiętać trzeba jednak, że czynniki pogodowe mają tu duże znaczenie, stąd też najczęściej w miesiącu jest kilkanaście takich korzystnych dni.

Z perspektywy lat można stwierdzić, że szczególnie w górach istotne jest doświadczenie, a kolejka linowa LARIX 3T jest sprzętem z tzw. „górnej półki”. Tu nie wystarczy prawo jazdy na ciągnik rolniczy, a nawet doświadczenie zdobyte przy obsłudze skiddera. Tu samo przejście szkolenia to za mało, trzeba jeszcze w tych ekstremalnych warunkach, zwłaszcza w jesienno-zimowych, sprawdzić swe praktyczne umiejętności. Zgodnie ze słowami leśniczego Leśnictwa Stare Sioło Kazimierza Fursa inaczej zrywa się sosnę o szorstkiej korze, a inaczej buka z gładką korą. A do tego przy krzywiznach kłód buka od razu ze zrywki półpodwieszonej robi się zrywka wleczona. W Bieszczadach przeważa surowiec liściasty, a więc trudny do zrywki. 50% jego masy to gałęzie, nie tak jak na nizinach, gdzie nawet 90% tkwi w strzałach sosen.

W historii gospodarki leśnej Bieszczadów był okres, kiedy znaczna liczba roślinożerców powodowała duże szkody w uprawach i młodnikach. Wtedy i tu rozstrzygnąć należało zasadniczą kwestię: grodzić czy nie grodzić? Leśnicy tego terenu znaleźli metodę tzw. „placówek jodłowych”. Polegała ona na stworzeniu swoistych grup 17 szt. jodły (do 400-600 placówek na 1 hektarze, każda o powierzchni 4 metrów kwadratowych), które stanowiły skuteczny sposób wprowadzenia jodły w warunkach bieszczadzkich. Stanowi to nawiązanie do dawnej metody dębowych placówek Prof. Stanisława Szymańskiego. W przypadku dębu  metoda ta służyła wyprowadzeniu prostych egzemplarzy, gdy w zastosowaniu do jodły służy przede wszystkim ochronie części drzewek spośród grupy placówkowej. Zewnętrzne jodełki pełnią funkcję swoistego „talerzyka deserowego” dla zwierzyny, natomiast środkowe egzemplarze drzewek zostają bezpieczne. Skuteczność tej metody ma dodatkowy walor również ekonomiczny. Na podstawie wieloletnich doświadczeń obecnie zalecana liczba egzemplarzy na placówce spadła do dziewięciu.

„Trybuna Leśnika” nr 9/2011 W górach nie ma łatwej pracy



Aktywne Udostępnianie Lasu

3 08 2011

W Międzynarodowym Roku Lasów ogłoszonym przez ONZ w naszym kraju w trosce o społeczeństwo z inicjatywy dyrektora generalnego LP dr. inż. Mariana Pigana oraz Dyrekcji Generalnej Lasów Państwowych powstał program „Aktywne udostępnianie lasu” (AUL). Jednostką wdrażającą go w naszą leśną rzeczywistość są zakłady LP, w tym Ośrodek Rozwojowo-Wdrożeniowy Lasów Państwowych w Bedoniu.

Z własnego doświadczenia wiemy, że przeciętny Kowalski postrzega las jako miejsce świeżego oddechu na łonie natury, delektowania się słodkim smakiem jagód i malin oraz sukcesu grzybobrania. Dokładnie potwierdziły to przeprowadzone na zlecenie DGLP badania ankietowe CBOS na grupie blisko 800 osób, z których wynika, że 72% osób odwiedzających las zbiera grzyby i jagody oraz chodzi na spacery, a tylko 7% spędza w lesie urlop lub weekendy. Obecność swą w lesie z fotografowaniem przyrody i uprawianiem hobby łączy tylko 8% ankietowanych osób. Aktywny odpoczynek połączony z jazdą rowerem po ścieżkach leśnych wybrał co trzeci z uczestników badania ankietowego.

Warto podkreślić, że wśród aktualnie zinwentaryzowanych 5500 obiektów turystycznych i edukacyjnych Lasów Państwowych, największy udział mają miejsca postoju pojazdów – ok. 3000. Tego typu obiekty najczęściej służą odwiedzającym las w ww. celach.

Interesujące dane uzyskano pytając: „Co zdaniem odwiedzających las jest najważniejsze w miejscach, w których najczęściej przebywają?”. W 10-stopniowej skali ważności najwyższe lokaty uzyskały: 8,8 – „czystość i porządek w miejscach przebywania odwiedzających”, 8,7 – kosze na odpadki” i 8,36 – „poczucie bezpieczeństwa”. Natomiast zaledwie 4,53 zdobyła „możliwość uczestniczenia w edukacyjnym spotkaniu z leśnikiem”, a 4,46 – „dostęp do drobnych usług (bar, grill)”. Z zestawienia uzyskanych wyników jednoznacznie widać jakie są oczekiwania społeczeństwa względem penetracji lasu. (…)

Warto podkreślić, że według danych Lasów Państwowych z 2009 r. roczne utrzymanie parkingów leśnych to koszt ponad 2,5 mln zł. Mimo, że szacunkowe pierwotne dane wskazywały koszt utrzymania przeciętnego parkingu na kwotę ok. 1 tys. zł rocznie, to w praktyce okazało się, że uwzględniając m.in. remonty nawierzchni, jest to kwota dziesięciokrotnie wyższa!

Zgodnie z danymi zawartymi w publikacji prof. Bogdana Ważyńskiego „Urządzenia i rekreacyjne zagospodarowanie lasu” (PWRiL, 2011) wytypowano 19 aglomeracji miejskich, w okolicach których w pierwszym rzędzie powinny powstać nowoczesne, monitorowane parkingi leśne. Ośrodkami tymi są: Białystok, Olsztyn, Gdańsk – Gdynia – Sopot, Szczecin, Warszawa, Bydgoszcz – Toruń, Lublin, Kielce, Łódź, Poznań, Rzeszów, Kraków, Bielsko-Biała, Katowice, Częstochowa, Opole, Wrocław, Głogów – Legnica i Wałbrzych.

W obecnej rzeczywistości bardzo istotnym elementem każdej inwestycji jest czynnik ekonomiczny. Na bieżąco monitorowane są koszty utworzenia parkingu leśnego zgodnego z wymogami programu AUL

Jednocześnie autorzy Programu AUL szacunkowy roczny koszt utrzymania parkingu leśnego ocenili na kwotę ok. 35 tys. zł. Warto wiedzieć, że ok. 1/2 tych kosztów stanowi obsługa toalet, których obecność jest nieodzowna….

„Trybuna Leśnika” nr 7-8/2011 Aktywne Udostępnianie Lasu



Uroki Puszczy Knyszyńskiej

1 08 2011

W maju br. przedstawiciele mediów ogólnopolskich mieli wyjątkową okazję podziwiać walory przyrodnicze regionu o najbardziej zwartych kompleksach w Polsce i delektować się powietrzem 40 razy czystszym niż… w Katowicach.

Wszyscy mogli w ramach sesji terenowej zapoznać się z osobliwościami Parku Krajobrazowego Puszczy Knyszyńskiej – największego parku krajobrazowego w Polsce (74 447 ha). Zróżnicowanie bogatej rzeźby terenu zawdzięcza on działalności lodowca. Najwyższe wzniesienie morenowe to Góra Świętej Anny o względnej wysokości 50 metrów. Najbardziej charakterystyczną cechą tego parku jest wyjątkowo urozmaicona sieć rzek i strumieni, a niepowtarzalnym walorem liczne źródliska, których w całej puszczy jest ponad 430. Jednak zdecydowanie w parku tym dominują lasy, które stanowią 80% jego powierzchni. Przeważają w nich bory sosnowe i sosnowo-świerkowe. Warto podkreślić, że miejscowy ekotyp sosny tzw. sosna supraska eksportowana była już w XV-XVI wieku na maszty okrętów do Anglii i Holandii. Podczas I wojny światowej Niemcy w ciągu kilku lat wycięli 10% drzewostanów puszczy, co umożliwiła im rozbudowana w tym czasie gęsta sieć kolejek leśnych i liczne tartaki.

Obecnie najcenniejsze fragmenty leśnej przyrody chronione są w 21 rezerwatach o łącznej powierzchni 3940 ha. W parku puszczy Knyszyńskiej spotkać można wiele rzadkich i chronionych gatunków roślin jak np. chamedafne północna, brzoza niska i pióropusznik strusi. Atrakcją  tutejszych lasów jest stado wolnościowe żubrów liczące ok. 90 sztuk. Interesującym obiektem na terenie parku jest utworzone w 1988 r. na terenie Nadleśnictwa Supraśl Arboretum w Kopnej Górze. Arboretum powstało w 125 rocznicę Powstania Styczniowego i nosi jego imię. Celem jego utworzenia było sprawdzenie jak na omawianym terenie w trudnych warunkach klimatu kontynentalnego północno-wschodniej Polski sprawdzą się gatunki drzew i krzewów pochodzące z innych regionów. Aktualnie kolekcja liczy aż 500 gatunków, które przystosowały się do surowego klimatu. Są tu kolekcje jałowców, cisów, sosen, żywotników, cyprysików, klonów, świerków, jodeł i różaneczników. Spośród gatunków liściastych koniecznie trzeba wymienić tulipanowca amerykańskiego, a także kilka gatunków i odmian magnolii.

Krzysztof Łaziuk z Nadleśnictwa Supraśl - opiekun Muzeum

Krzysztof Łaziuk z Nadleśnictwa Supraśl - opiekun Muzeum Historii Puszczy Knyszyńskiej

Jednocześnie z racji urozmaiconej rzeźby terenu oraz siedlisk prezentowane są tu na stosunkowo niewielkiej powierzchni (24 ha) prezentowane charakterystyczne dla Puszczy Knyszyńskiej zbiorowiska leśne. Uzupełnieniem walorów przyrodniczych jest Małe Muzeum Historii Puszczy Knyszyńskiej, łączące przyrodę z historią tego regionu. Pieczę nad całością sprawuje od lat pasjonat historii i przyrody tego regionu leśniczy z Supraśla Krzysztof Łaziuk. Warto też wspomnieć, że 28 maja podczas tegorocznych uroczystych obchodów Dni Lasu na Podlasiu złoty medal Opiekuna Miejsc Pamięci Narodowej otrzymał Bogdan Kolenda, nadleśniczy Nadleśnictwa Supraśl…

„Trybuna Leśnika” nr 7-8/2011 Aktywne Udostępnianie Lasu



Kamil Banach z Kolna zwycięzcą XXVI Olimpiady Wiedzy Ekologicznej

6 06 2011

Na tegorocznym finale centralnym OWE w dniach 3-5 czerwca siedmioosobowe reprezentacje wszystkich województw z całej Polski na zmaganiach olimpijskich były goszczone przez Uniwersytet Przyrodniczy w Poznaniu. Finał ten został objęty patronatem honorowym Parlamentu Europejskiego, Marszałka Województwa Wielkopolskiego Pana Marka Woźniaka oraz JM Rektora Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu Pana prof. dr. hab. Grzegorza Skrzypczaka.

Najlepszych 112 uczniów ze szkół ponadgimnazjalnych z rzeszy 31 tysięcy startujących w obecnej edycji, w pierwszym dniu miało okazję zapoznać się z najnowszymi technikami badań naukowych (m.in. naziemny skaning laserowy), by następnego dnia przystąpić ochoczo do pisania interdyscyplinarnego testu.

Ceremonię otwarcia zaszczyciła swoja obecnością JM Prorektor UP w Poznaniu Pani prof. dr hab. Monika Kozłowska, a całość uroczystości prowadził dr hab. Maciej Skorupski, prodziekan Wydziału Leśnego.

Wszyscy zebrani podczas finału mieli okazję uczestniczyć w wyjątkowym wydarzeniu – rozstrzygnięciu konkursu fotograficznego „Las jest w nas” oraz wręczeniu nagród przez przewodniczącego jury prof. dr. hab. Andrzeja Grzywacza, Przewodniczącego Zarządu Głównego Polskiego Towarzystwa Leśnego. PTL objął swym patronatem to przedsięwzięcie podkreślając, że rok 2011 został ogłoszony przez ONZ Międzynarodowym Rokiem Lasów. Konkurs cieszył się ogromną popularnością wśród młodzieży szkół ponadgimnazjalnych, gdyż wpłynęło aż 1300 prac, spośród których – jak podkreślił Profesor – trudno było wyłonić tylko 50 najlepszych do prezentacji na wystawie. Wystawa zdjęć była prezentowana przez czas trwania finału w budynku Wydziału Rolnictwa i Bioinżynierii UP. Sponsorem konkursu i wystawy była firma Remondis.
Po zmaganiach testowych uczestnicy finału olimpiady wraz z opiekunami oraz zaproszonymi gośćmi udali się do Szreniawy w celu zwiedzenia Narodowego Muzeum Rolnictwa i Przemysłu Rolno-Spożywczego. Jest to największe muzeum tego typu w całej Europie, z bardzo bogatymi i wręcz unikatowymi zbiorami. Z dużym zainteresowaniem wszyscy zapoznali się zarówno z historią, jak i aktualnymi zagadnieniami technologii stosowanych w polskim rolnictwie.

Tańce i swawole - Muzeum Narodowe Rolnictwa w Szreniawie

W dniu 5 czerwca, kiedy obchodzony jest Międzynarodowy Dzień Ochrony Środowiska, odbył się ustny finał olimpiady, podczas którego laureaci musieli się wykazać wszechstronną wiedzą, jak i umiejętnościami aktorskimi.

Laureatami XXVI Olimpiady Wiedzy Ekologicznej zostali:

1. Banach Kamil z ZSP I LO im. A. Mickiewicza w Kolnie (woj. podlaskie),
2. Spocińska Marta z I LO im. Władysława Broniewskiego w Bełchatowie (woj. łódzkie),
3. Gajda Sylwia z I LO im. M. Kopernika w Łodzi (woj. łódzkie),
4. Paskal Wiktor z Katolickiego LO im. Jana Pawła II w Żarach (woj. lubuskie),
4. Zagrodzka Maria z LO im. T. Kościuszki w Lubaczowie (woj. podkarpackie),
5. Piotrowski Dawid z I LO im. St. Dubois w Koszalinie    (woj. zachodniopomorskie),
6. Ciosek Michalina z Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych Nr 1 I LO im. H. Sienkiewicza w Malborku (woj. pomorskie),
7. Mikulska Ewa Maria z II LO im. K.I. Gałczyńskiego w ZSO nr 1 w Olsztynie (woj. warmińsko-mazurskie),
8. Cyran Agnieszka z I LO im. L. Kruczkowskiego w Tychach (woj. śląskie),
9. Bednarek Magdalena z ZSP im. T. Kościuszki w Łobżenicy (woj. wielkopolskie).

Kamil Banach

Kamil Banach

Dzięki środkom sponsorów, a mianowicie: Toyota Motor Poland, Ministerstwa Edukacji Narodowej, Oficyny Wydawniczej MULTICO, Centrum Informacyjnego Lasów Państwowych zarówno wszyscy uczestnicy, jak i laureaci zostali obdarowani wspaniałymi nagrodami rzeczowymi, w tym: sprzętem turystycznym, mikroskopowym i teleskopowym (dla trzech najlepszych szkół w Polsce) oraz najnowszymi wydawnictwami przyrodniczymi.

Ekologiczny skuter o napędzie elektrycznym - główna nagroda ufundowana przez Toyota Motor Poland

Wyjątkową niespodzianką była nagroda specjalna przekazana przez JM Prorektor UP w Poznaniu Panią prof. dr hab. Monikę Kozłowską – atrakcyjny 3-dniowy pobyt dla 3 osób w apartamentach rektorskich Uniwersytetu w Poznaniu. Nagrodę odebrała Maria Zagrodzka z Lubaczowa.
Zarząd Główny Ligi Ochrony Przyrody przyznał trzem najlepszym szkołom plansze z gatunkami roślin i zwierząt chronionych , a dla dziesiątki laureatów roczną prenumeratę „Przyrody Polskiej”. Natomiast dyrektor wydawniczy firmy EduPress Raabe pan Józef Szewczyk dla dziesiątki laureatów finału centralnego OWE przyznał certyfikaty na roczną prenumeratę miesięcznika „Biologia w Szkole”.

Wszyscy obecni na finale centralnym XXVI OWE w Poznaniu wyjechali z Wielkopolski pełni wrażeń, usatysfakcjonowani słoneczną aurą, a także bogatsi o nowe kontakty i przyjaźnie.  MF & AS

„Trybuna Leśnika” nr 7-8/2011 Aktywne Udostępnianie Lasu

FOTOGALERIA


„Lasy dla ludzi”

8 04 2011

Inauguracja Międzynarodowego Roku Lasów w Polsce

W dniu 7 kwietnia 2011 r. na terenie Nadleśnictwa Jabłonna (RDLP w Warszawie) nastąpiła inauguracja obchodów Międzynarodowego Roku Lasów. Uroczystość ta zgromadziła ponad 200 gości z całego kraju, zarówno leśników-praktyków, jak i przyjaciół lasu.

Ceremonię tę zaszczycili swą obecnością: Janusz Zaleski – podsekretarz stanu w Ministerstwie Środowiska, prof. Tomasz Borecki – doradca Prezydenta RP, Grzegorz Furmański – zastępca dyrektora generalnego Lasów Państwowych i Wojciech Fonder – dyrektor Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Warszawie.

Po części oficjalnej gospodarz tego terenu Andrzej Grzywacz – nadleśniczy Nadleśnictwa Jabłonna, krótko i rzeczowo przedstawił „instrukcję” sadzenia lasu – w szparkę „pod kostur” i w jamkę „pod szpadel”. Uczestnicy tego święta tłumnie „ruszyli w bruzdy” z ochotą, poważnie traktując odpowiedzialne zadanie zalesienia tego terenu. Zarówno posłowie i senatorowie, leśnicy z DGLP i rdLP, byli dyrektorzy naczelni Lasów Państwowych, przedstawiciele innych jednostek LP, jak również dziekani Wydziałów Leśnych i studenci leśnictwa, w ramach pełnej symbiozy działali na rzecz nowych polskich lasów pod hasłem „Lasy dla ludzi”.

Kiedy w promieniach wiosennego słońca sadzenie dobiegło końca, nastąpiło odsłonięcie pamiątkowej tablicy upamiętniającej ten ważny dzień dla wszystkich leśników. Kropkę nad „i” postawił swym kropidłem ks. Wiktor Ojrzyński – duszpasterz leśników mazowieckich.

Inauguracja ta jest początkiem sadzenia nowych lasów celem dążenia do wzrostu lesistości Polski do 30%, a niewiele już do nich brakuje, gdyż aktualny stan to 29,1%.

FOTOGALERIA

„Trybuna Leśnika” nr 3/2011 Piękny i trujący zwiastun wiosny