Drwallada – piosenka o drwalu

19 01 2012



Sieć obszarów Natura 2000 w Polsce, czyli mity i rzeczywistość

25 12 2011

Obowiązek wyznaczenia przez wszystkie państwa należące do UE na swym terytorium systemu obszarów chronionych o szczególnych walorach przyrodniczych w skali Europy niewątpliwie był zamierzeniem słusznym i chwalebnym. Co więcej, cel tego przedsięwzięcia – ochrona różnorodności biologicznej, jest działaniem koniecznym nie tylko z punktu widzenia interesu narodowego, jako że zasoby natury to dobro publiczne, więc i troska o nie to też obowiązek każdego z nas. Nie wystarczą wyłącznie zapisy formalno-prawne aby móc zrealizować nawet najbardziej uzasadnione działania. Powołanie obszarów Natura 2000 było sprawą bardzo prostą, jednak zapewnienie ich funkcjonowania stało się tak naprawdę zadaniem z tzw. „gwiazdką”.

Ogólna powierzchnia objęta Siecią Natura 2000 stanowi blisko 20% obszaru Polski, stąd też jest to bardzo ważny problem na styku gospodarka a zwłaszcza gospodarka leśna (największy udział mają bowiem tereny leśne) i ochrona przyrody oraz działania dla zachowania gatunków flory i fauny i siedlisk szczególnie cennych.

Rok temu w odpowiedzi na zapytanie poselskie w sprawie obowiązywania w Polsce obszarów chronionych Natura 2000 (interpelacja nr 16974) podsekretarz stanu w Ministerstwie Środowiska Janusz Zaleski stwierdził, że proces tworzenia sieci Natura 2000 w Polsce jest na ukończeniu. Po zatwierdzeniu przez Komisję Europejską wszystkich dotychczas zgłoszonych przez Polskę obszarów mających znaczenie dla Wspólnoty w skład sieci Natura 2000 wchodzić będą:
- 144 obszary specjalnej ochrony ptaków o powierzchni 55 118 km2, co stanowi około 15,6% powierzchni lądowej Polski;
- 823 obszary mające znaczenie dla Wspólnoty o powierzchni 37 919,6 km2, co stanowi około 11% powierzchni lądowej Polski.

Stanowi to łącznie 958 obszarów Natura 2000 – około 19,7% powierzchni Polski. Obszary specjalnej ochrony ptaków i obszary mające znaczenie dla Wspólnoty pokrywają się ze sobą w ponad 25% (6 obszarów stanowi obszary wspólne z uwagi na całkowite pokrywanie się powierzchni).

W raporcie o jakże wymownym tytule „Natura – dobro publiczne, problem prywatny” przygotowanym przez Fundację Europejskiego Funduszu Rozwoju Wsi Polskiej (2011) pod redakcją Artura Bołtromiuka i Marka Zagórskiego czytamy: „Nie ulega wątpliwości, że Polska narzuciła sobie zbyt skomplikowany, rygorystyczny i dość drogi system ochrony Natury 2000, przy jednoczesnej bardzo niskiej wycenie jej kosztów…”.

Z dokumentu można się również dowiedzieć o absurdach, które już na początku realizacji i wprowadzenia realnego funkcjonowania Sieci uniemożliwiają prawidłowe jej funkcjonowanie, gdyż procedury w ochronie przyrody same w sobie stanowią barierę: – „Żeby było ciekawiej plany zadań ochronnych dla Obszaru Natura 2000 ustanawia Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska, a plan ochrony minister. Dla pełnego obrazu sytuacji trzeba dodać, że sejmik wojewódzki wyznacza obszar chronionego krajobrazu w drodze uchwały, zawierającej między innymi ustalenia dotyczące czynnej ochrony ekosystemów, a rada gminy robi to samo w odniesieniu do pomników przyrody i użytków ekologicznych oraz zespołów przyrodniczo-krajobrazowych”.

Warto przytoczyć tu dane Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska z kwietnia br., które wskazują, że w 2008 r. liczba pracowników GDOŚ i RDOŚ wynosiła odpowiednio: 63 i 433, a już dwa lata później, w 2010 r.: 158 i 1031 (sic!). Jednocześnie budżet tych jednostek (wykonany) wyniósł w 2008 r.: GDOŚ – 3,4 mln zł, RDOŚ (łączny) – 5,6 mln zł, a planowany w 2011 r. to odpowiednio: 24,0 mln zł i 90,8 mln zł. Analizując te dane można zauważyć, że większość środków – ok. 80%, pochłania rosnące ewidentnie zatrudnienie…

„Trybuna Leśnika” nr 12/2011 Sieć obszarów Natura 2000 w Polsce, czyli mity i rzeczywistość



To już pora na Wigilię…

23 12 2011



Sztywne granice są więzieniem czyli buk na granicy zasięgu swego występowania

15 12 2011

Jeszcze w tym roku planowane jest wydanie nowych Zasad Hodowli Lasu. W opracowaniu tym nie zostanie już zamieszczona mapa określająca granice zasięgu występowania podstawowych gatunków lasotwórczych. Warto podkreślić, że podstawą tej obowiązującej jeszcze do niedawna mapy były prace prof. Władysława Szafera.

Według opinii prof. Ryszarda Zaręby podstawą wyznaczającą granice tych zasięgów były również prace jednego z pierwszych w Polsce paleobotaników i pioniera ruchu ochrony przyrody w Polsce prof. Mariana Raciborskiego, które określały ich przebieg mało precyzyjne. Wskazane bowiem granice miały służyć jedynie geograficznemu przedstawieniu występowania gatunków drzew w naszym kraju. I mimo, że były już w okresie międzywojennym dane wskazujące na konieczność modyfikacji tych zasięgów, nieugięte stanowisko prof. Szafera w tej kwestii zdecydowało, że nawet w „Szacie roślinnej Polski” wydanej w 1972 r. przez PWN nie uwzględniono istniejących wyników badań rewizji granic występowania lasotwórczych gatunków drzew, występujących w naszym kraju.

Badania palinologiczne wskazują, że od okresu atlantyckiego (6-7 tys. lat temu) do czasów nam współczesnych następowały fluktuacje klimatyczne polegające na naprzemiennym występowaniu ocieplenia i oziębienia. Stąd też w przypadku każdego gatunku możemy mówić o zasięgu potencjalnym i optymalnym jego występowania. Aktualnie dysponując wynikami badań genetycznych, molekularnych oraz szeroką gamą analiz porównawczych można zweryfikować uwarunkowania występowania gatunków drzew w naszym kraju.

Przykładem takich badań jest kompleksowa analiza występowania buka zwyczajnego na granicy swego zasięgu. Badania te mają charakter interdyscyplinarny i uczestniczą w nich zarówno specjaliści z zakresu hodowli lasu z Instytutu Badawczego Leśnictwa, jak i klimatolodzy z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej oraz palinolodzy. Stanowi on integralną część bloku tematycznego „Weryfikacja istniejących zasięgów występowania głównych lasotwórczych gatunków drzew w Polsce na podstawie nowych badań” realizowanego na zlecenie Dyrekcji Generalnej Lasów Państwowych.

Problematyka ta jest bardzo istotna dla praktyki leśnej, gdyż w ramach zabiegów hodowlanych aktualnie przyjmuje się konieczność eliminacji gatunku drzewa, gdy występuje on poza zasięgiem swego naturalnego występowania. Na tych założeniach opiera się również ustalanie składów gatunkowych upraw oraz gospodarczych typów drzewostanu. Jednak są w tej chwili już dane wskazujące, że poza zasięgiem dany gatunek może często osiągać swe optimum ekologiczne.

„Trybuna Leśnika” nr 12/2011  Buk na granicy zasięgu



Półnaturalna hodowla lasu

10 10 2011

Podstawą postępowania hodowlanego w Leśnych Kompleksach Promocyjnych (LKP) jest pogłębione i wszechstronne rozpoznanie warunków przyrodniczych regionu i trendów zachodzących w nich zmian. W tym celu w toku prac urządzeniowych zbiera się i analizuje wszelkie dostępne dane na temat warunków geologicznych, wodnych i klimatycznych obszaru LKP i określa ich wpływ na przebieg procesu glebotwórczego oraz na kształtowanie się gleb i siedlisk leśnych w ujęciu historycznym. Równocześnie dokonuje się rozpoznania naturalnych zespołów roślinnych i kierunków zachodzących w nich zmian pod wpływem działalności człowieka na obszarze LKP i w strefie oddziaływania czynników zewnętrznych oraz w wyniku procesów naturalnej ewolucji w przyrodzie.

Postępowanie hodowlane w LKP uwzględnia następujące zasady:  zachowanie w stanie naturalnym lub zbliżonym do naturalnego lub odtwarzanie metodami półnaturalnej hodowli lasu wszystkich elementów biocenozy leśnej właściwych dla miejscowych biotopów – jako warunku trwałości lasu i równowagi ekosystemów przyrodniczych w całym obszarze funkcjonalnym LKP (…) [Zasady Hodowli Lasu, PGL LP, 2000].

We wrześniu br. w Instytucie Badawczym Leśnictwa w Sękocinie Starym odbyło się seminarium naukowe pt. „Półnaturalna hodowla lasu – przeszłość, teraźniejszość i przyszłość”.  Spotkanie to było podsumowaniem osiągnięć w dziedzinie badań z zakresu półnaturalnej hodowli lasu, w aspekcie globalnych zmian klimatu. Jednocześnie dokonano przewartościowania funkcji lasu, a także kierunków ograniczania zabiegów hodowlanych w niektórych kompleksach leśnych. Jak wskazują wyniki badań naukowych prowadzonych od kilkudziesięciu lat w Puszczy Białowieskiej czasem przyroda pozostawiona bez ingerencji człowieka może prowadzić do zubożenia różnorodności biologicznej. Jednocześnie drzewostany wielogatunkowe i różnowiekowe w tych warunkach mogą przekształcać się w toku naturalnych procesów w drzewostany z dominacją grabu.

Profesor Eugeniusz Bernadzki w swym wystąpieniu podkreślił, że „już 250 lat trwa spór o to jak ma być kształtowany i zagospodarowany las”. Jako współtwórca i zwolennik półnaturalnej hodowli lasu zwrócił uwagę na to, że jeszcze kilkadziesiąt lat temu w Polsce dominował tzw. model surowcowy lasu. Aktualnie od kilkunastu lat powszechnie stosowany jest tzw. model wielofunkcyjnej gospodarki leśnej. Trudno jest w obecnych czasach rozdzielić funkcje lasów, zwłaszcza że zainteresowanie społeczeństwa tym ważnym elementem przyrodniczym w Polsce wzrasta z roku na rok. W półnaturalnej hodowli lasu działania są oparte na trzech podstawowych zasadach: pełnego wykorzystania naturalnych procesów zachodzących w ekosystemie leśnym, zmniejszenia i rozproszenia ryzyka hodowlanego.

Podczas spotkania uhonorowano 50-lecie pracy naukowej prof. dr. hab. Eugeniusza Bernadzkiego, który wniósł znaczący wkład w rozwój półnaturalnej hodowli lasu w naszym kraju. Profesor wykształcił wiele pokoleń leśników. Nadal współpracuje z leśnikami-praktykami, służy radą i pomocą we wdrażaniu i doskonaleniu idei półnaturalnej hodowli lasu.

Wszyscy zebrani wykazali duże zainteresowanie problematyką seminarium, gdyż pozostaje ona w ścisłym związku z końcowymi pracami nad nowelizacją „Zasad hodowli lasu”.  Stąd też w uznaniu wagi problemu zaplanowane jest wydanie drukiem materiałów poseminaryjnych.

Więcej” „Trybuna Leśnika” nr 10/2011 Półnaturalna hodowla lasu



Dęby – drzewa królewskie

1 10 2011

Dęby należą do najstarszych drzew świata – według ocen naukowców pojawił się ok. 65 mln lat temu. Aktualnie do tego rodzaju należy 200 gatunków występujących w strefie klimatu umiarkowanego półkuli północnej.
Od dawna dąb był uważany za święte drzewo ze względu na swe rozmiary oraz zdolności przyciągania piorunów i „dawania ognia”. Mianowano go królem wszystkich roślin. W Grecji był drzewem Zeusa. W starożytnym Rzymie liście dębowe zdobiły skronie zwycięskich wodzów. U Słowian był drzewem najdostojniejszym, stąd też okazywano mu cześć i składano ofiary.

Z racji długowieczności najwięcej pomników przyrody stanowią dęby. W Polsce występują głównie dwa rodzime gatunki dębów – szypułkowy i bezszypułkowy. Rekordzistą pod względem grubości jest rosnący w Kadynach (koło Elbląga) o obwodzie 990 cm, którego wiek określa się na ok. 670 lat. Jeszcze do 15 listopada 2010 r. najgrubszym w Polsce był dąb szypułkowy „Napoleon” o obwodzie 10,5 m, który rósł w pobliżu Milska na terenie Nadleśnictwa Przytok (województwo lubuskie). Spotkał go smutny los, gdyż spłonął w wyniku podpalenia.

Aktualnie do najstarszych naszych okazów dębu szypułkowego należy „Dąb Chrobry” rosnący w Piotrowicach w Nadleśnictwie Szprotawa. Jego wiek eksperci oceniają na 740 lat. Jest on wyjątkowy, gdyż właśnie z niego zostały zebrane żołędzie, które polscy leśnicy zabrali ze sobą na audiencję u papieża Jana Pawła II. Było to w 2004 r., w roku obchodów 80-lecia Lasów Państwowych. Żołędzie te dały początek szkółce tzw. „dębów papieskich”. Od kilku lat są one uroczyście sadzone na terenie nadleśnictw, w Leśnych Kompleksach Promocyjnych, przy izbach edukacji leśnej, a jeden z nich rośnie w Sękocinie Starym, na terenie Instytutu Badawczego Leśnictwa. Najbardziej znany w Polsce „Dąb Bartek” ma ok. 640 lat, a obwód jego pnia wynosi 985 cm. Już w 1934 r. sąd konkursowy pod przewodnictwem wybitnego znawcy przyrody i zwolennika jej ochrony profesora Władysława Szafera uznał Bartka za „najokazalsze drzewo w Polsce”. Jak głosi legenda król Jan III Sobieski i Marysieńka ukryli w nim wielki skarb.

Najbardziej znanym skupieniem jest Rogalin, gdzie aktualnie rośnie ok. 2000  wiekowych dębów. Ciekawym  problemem tam występującym jest fakt, że są trzy najbardziej znane  wśród nich i od lat objęte ochroną: Lech, Czech i Rus, które od dłuższego już czasu są atakowane przez  chronionego chrząszcza – kozioroga dębosza.

„Poznajmy Las” nr 4/2011 Dęby - drzewa królewskie



Lasy Polski, Europy i świata

25 09 2011

Pod tym hasłem w dniach 8-10 września br. Polskie Towarzystwo Leśne Oddział Warszawski przy współpracy Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Warszawie oraz Instytutu Badawczego Leśnictwa zorganizowały w Międzynarodowym Roku Lasów, z okazji 111 Zjazdu Delegatów Oddziałów PTL sesję naukową.

Problematyką główną była przyszłość i prognozy rozwoju polskiego leśnictwa do 2030 r. Inaugurującym sesję był referat wiceministra środowiska Janusza Zaleskiego pt. „Jak adaptować się by przetrwać – leśnictwo polskie na drodze do roku 2030”. Szczególną uwagę zwrócił on na konieczność stworzenia nowej polityki leśnej państwa oraz strategii Lasów Państwowych. Istotna jest również spójność oraz element zaakceptowania prognoz rozwoju polskiego leśnictwa przez społeczeństwo.

Odniesienie do tendencji światowych oraz istniejących rozwiązań Unii Europejskiej w dziedzinie ochrony środowiska i leśnictwa zawarł w swym wystąpieniu dyrektor generalny Lasów Państwowych dr inż. Marian Pigan. Wskazał on na konieczność synchronizacji działań polskiego leśnictwa z trendami europejskimi oraz pilne opracowanie strategii dla lasów Państwowych. Nie sposób jak podkreślił jednak pominąć w prognozie rozwoju naszego leśnictwa uwarunkowań polityczno-gospodarczych, a także potrzeb strategicznych przedsiębiorstwa PGL Lasy Państwowe. Zdaniem dyrektora Mariana Pigana w prognozach szczególnie istotne są analizy demograficzne w kontekście potrzeb i oczekiwań społeczeństwa względem funkcji lasu.

Przewodniczący Zarządu Głównego Polskiego Towarzystwa Leśnego prof. Andrzej Grzywacz omawiając istotną rolę PTL w kształtowaniu kierunków i tendencji rozwojowych lasów i leśnictwa w Polsce podkreślił jakże ważną rolę w edukacji przyrodniczej wszystkich grup społeczeństwa. Jednocześnie podkreślił on aktywne uczestnictwo Towarzystwa w opiniowaniu tak istotnych decyzji w dziedzinie ochrony przyrody jak np. problem Puszczy Białowieskiej czy obszarów Natura 2000. Szczególnie istotnym w ostatnim czasie było stanowisko PTL w sprawie projektu Ustawy o reprywatyzacji i rekompensatach wysłany do klubów parlamentarnych, władz kraju i organizacji społecznych. Znalazło to odzwierciedlenie w publikacjach w prasie leśnej i kwartalniku „Sylwan” – jednym z najstarszych naukowych czasopism leśnych na świecie. (…)

Warto podkreślić, że przyszłoroczny Zjazd Delegatów Oddziałów PTL odbędzie się w 130 rocznicę I Walnego Zjazdu Galicyjskiego Towarzystwa Leśnego, na terenie RDLP w Łodzi.

Więcej: „Trybuna Leśnika” nr 10/2011 Lasy Polski, Europy i świata

Zdjęcia ze 111 Zjazdu PTL  >>> FOTOGALERIA>>>



W górach nie ma łatwej pracy

20 09 2011


Według ocen fachowców 18-20% drewna pozyskiwanego w lasach górskich Europy kwalifikuje się do zrywki podwieszonej z wykorzystaniem kolejek linowych. Jednak z praktyki wynika, że metoda ta stosowana jest jedynie na powierzchni 3% tych lasów. Warto dodać, że w Polsce aktualnie „pracują” tylko cztery kolejki linowe LARIX czeskiej produkcji. Jedna z nich jest na stałym etacie w Nadleśnictwie Cisna.

Ogólna powierzchnia lasów tego nadleśnictwa wynosi 20 157 ha, położonych w samym sercu Bieszczadów, w najdalej wysuniętym na południe skrawku Bieszczadów, w dorzeczu Solinki i Wetliny. Na mocy zarządzenia Dyrektora Generalnego Lasów Państwowych z dniem 1 stycznia 2010 r. nastąpiło połączenie dotychczasowych Nadleśnictw Cisna i Wetlina, po których obszar leśny Wetliny stał się drugim obrębem leśnym Nadleśnictwa Cisna.

Przyjrzyjmy się codziennym problemom gospodarki leśnej w tych trudnych warunkach górskich.

Według relacji właściciela kolejki Edwarda Grudzińskiego, przedsiębiorcy leśnego, którego firma SILVEG z Wetliny działa w Bieszczadach blisko 20 lat: „Las należy traktować jak żywy organizm, nie sztuka pozyskać i zerwać drewno, ale nie pozostawić po sobie krajobrazu jak na poligonie”. Wyraźnie podkreśla on, że z racji tylko 5 takich kolejek linowych w Polsce, wszystkie prace są cały czas „na cenzurowanym”. Według jego relacji opłacalność wykorzystania kolejki jest wówczas, jeśli w ciągu miesiąca zrywką obejmie się 400 metrów sześciennych drewna. Pamiętać trzeba jednak, że czynniki pogodowe mają tu duże znaczenie, stąd też najczęściej w miesiącu jest kilkanaście takich korzystnych dni.

Z perspektywy lat można stwierdzić, że szczególnie w górach istotne jest doświadczenie, a kolejka linowa LARIX 3T jest sprzętem z tzw. „górnej półki”. Tu nie wystarczy prawo jazdy na ciągnik rolniczy, a nawet doświadczenie zdobyte przy obsłudze skiddera. Tu samo przejście szkolenia to za mało, trzeba jeszcze w tych ekstremalnych warunkach, zwłaszcza w jesienno-zimowych, sprawdzić swe praktyczne umiejętności. Zgodnie ze słowami leśniczego Leśnictwa Stare Sioło Kazimierza Fursa inaczej zrywa się sosnę o szorstkiej korze, a inaczej buka z gładką korą. A do tego przy krzywiznach kłód buka od razu ze zrywki półpodwieszonej robi się zrywka wleczona. W Bieszczadach przeważa surowiec liściasty, a więc trudny do zrywki. 50% jego masy to gałęzie, nie tak jak na nizinach, gdzie nawet 90% tkwi w strzałach sosen.

W historii gospodarki leśnej Bieszczadów był okres, kiedy znaczna liczba roślinożerców powodowała duże szkody w uprawach i młodnikach. Wtedy i tu rozstrzygnąć należało zasadniczą kwestię: grodzić czy nie grodzić? Leśnicy tego terenu znaleźli metodę tzw. „placówek jodłowych”. Polegała ona na stworzeniu swoistych grup 17 szt. jodły (do 400-600 placówek na 1 hektarze, każda o powierzchni 4 metrów kwadratowych), które stanowiły skuteczny sposób wprowadzenia jodły w warunkach bieszczadzkich. Stanowi to nawiązanie do dawnej metody dębowych placówek Prof. Stanisława Szymańskiego. W przypadku dębu  metoda ta służyła wyprowadzeniu prostych egzemplarzy, gdy w zastosowaniu do jodły służy przede wszystkim ochronie części drzewek spośród grupy placówkowej. Zewnętrzne jodełki pełnią funkcję swoistego „talerzyka deserowego” dla zwierzyny, natomiast środkowe egzemplarze drzewek zostają bezpieczne. Skuteczność tej metody ma dodatkowy walor również ekonomiczny. Na podstawie wieloletnich doświadczeń obecnie zalecana liczba egzemplarzy na placówce spadła do dziewięciu.

„Trybuna Leśnika” nr 9/2011 W górach nie ma łatwej pracy



Aktywne Udostępnianie Lasu

3 08 2011

W Międzynarodowym Roku Lasów ogłoszonym przez ONZ w naszym kraju w trosce o społeczeństwo z inicjatywy dyrektora generalnego LP dr. inż. Mariana Pigana oraz Dyrekcji Generalnej Lasów Państwowych powstał program „Aktywne udostępnianie lasu” (AUL). Jednostką wdrażającą go w naszą leśną rzeczywistość są zakłady LP, w tym Ośrodek Rozwojowo-Wdrożeniowy Lasów Państwowych w Bedoniu.

Z własnego doświadczenia wiemy, że przeciętny Kowalski postrzega las jako miejsce świeżego oddechu na łonie natury, delektowania się słodkim smakiem jagód i malin oraz sukcesu grzybobrania. Dokładnie potwierdziły to przeprowadzone na zlecenie DGLP badania ankietowe CBOS na grupie blisko 800 osób, z których wynika, że 72% osób odwiedzających las zbiera grzyby i jagody oraz chodzi na spacery, a tylko 7% spędza w lesie urlop lub weekendy. Obecność swą w lesie z fotografowaniem przyrody i uprawianiem hobby łączy tylko 8% ankietowanych osób. Aktywny odpoczynek połączony z jazdą rowerem po ścieżkach leśnych wybrał co trzeci z uczestników badania ankietowego.

Warto podkreślić, że wśród aktualnie zinwentaryzowanych 5500 obiektów turystycznych i edukacyjnych Lasów Państwowych, największy udział mają miejsca postoju pojazdów – ok. 3000. Tego typu obiekty najczęściej służą odwiedzającym las w ww. celach.

Interesujące dane uzyskano pytając: „Co zdaniem odwiedzających las jest najważniejsze w miejscach, w których najczęściej przebywają?”. W 10-stopniowej skali ważności najwyższe lokaty uzyskały: 8,8 – „czystość i porządek w miejscach przebywania odwiedzających”, 8,7 – kosze na odpadki” i 8,36 – „poczucie bezpieczeństwa”. Natomiast zaledwie 4,53 zdobyła „możliwość uczestniczenia w edukacyjnym spotkaniu z leśnikiem”, a 4,46 – „dostęp do drobnych usług (bar, grill)”. Z zestawienia uzyskanych wyników jednoznacznie widać jakie są oczekiwania społeczeństwa względem penetracji lasu. (…)

Warto podkreślić, że według danych Lasów Państwowych z 2009 r. roczne utrzymanie parkingów leśnych to koszt ponad 2,5 mln zł. Mimo, że szacunkowe pierwotne dane wskazywały koszt utrzymania przeciętnego parkingu na kwotę ok. 1 tys. zł rocznie, to w praktyce okazało się, że uwzględniając m.in. remonty nawierzchni, jest to kwota dziesięciokrotnie wyższa!

Zgodnie z danymi zawartymi w publikacji prof. Bogdana Ważyńskiego „Urządzenia i rekreacyjne zagospodarowanie lasu” (PWRiL, 2011) wytypowano 19 aglomeracji miejskich, w okolicach których w pierwszym rzędzie powinny powstać nowoczesne, monitorowane parkingi leśne. Ośrodkami tymi są: Białystok, Olsztyn, Gdańsk – Gdynia – Sopot, Szczecin, Warszawa, Bydgoszcz – Toruń, Lublin, Kielce, Łódź, Poznań, Rzeszów, Kraków, Bielsko-Biała, Katowice, Częstochowa, Opole, Wrocław, Głogów – Legnica i Wałbrzych.

W obecnej rzeczywistości bardzo istotnym elementem każdej inwestycji jest czynnik ekonomiczny. Na bieżąco monitorowane są koszty utworzenia parkingu leśnego zgodnego z wymogami programu AUL

Jednocześnie autorzy Programu AUL szacunkowy roczny koszt utrzymania parkingu leśnego ocenili na kwotę ok. 35 tys. zł. Warto wiedzieć, że ok. 1/2 tych kosztów stanowi obsługa toalet, których obecność jest nieodzowna….

„Trybuna Leśnika” nr 7-8/2011 Aktywne Udostępnianie Lasu



Uroki Puszczy Knyszyńskiej

1 08 2011

W maju br. przedstawiciele mediów ogólnopolskich mieli wyjątkową okazję podziwiać walory przyrodnicze regionu o najbardziej zwartych kompleksach w Polsce i delektować się powietrzem 40 razy czystszym niż… w Katowicach.

Wszyscy mogli w ramach sesji terenowej zapoznać się z osobliwościami Parku Krajobrazowego Puszczy Knyszyńskiej – największego parku krajobrazowego w Polsce (74 447 ha). Zróżnicowanie bogatej rzeźby terenu zawdzięcza on działalności lodowca. Najwyższe wzniesienie morenowe to Góra Świętej Anny o względnej wysokości 50 metrów. Najbardziej charakterystyczną cechą tego parku jest wyjątkowo urozmaicona sieć rzek i strumieni, a niepowtarzalnym walorem liczne źródliska, których w całej puszczy jest ponad 430. Jednak zdecydowanie w parku tym dominują lasy, które stanowią 80% jego powierzchni. Przeważają w nich bory sosnowe i sosnowo-świerkowe. Warto podkreślić, że miejscowy ekotyp sosny tzw. sosna supraska eksportowana była już w XV-XVI wieku na maszty okrętów do Anglii i Holandii. Podczas I wojny światowej Niemcy w ciągu kilku lat wycięli 10% drzewostanów puszczy, co umożliwiła im rozbudowana w tym czasie gęsta sieć kolejek leśnych i liczne tartaki.

Obecnie najcenniejsze fragmenty leśnej przyrody chronione są w 21 rezerwatach o łącznej powierzchni 3940 ha. W parku puszczy Knyszyńskiej spotkać można wiele rzadkich i chronionych gatunków roślin jak np. chamedafne północna, brzoza niska i pióropusznik strusi. Atrakcją  tutejszych lasów jest stado wolnościowe żubrów liczące ok. 90 sztuk. Interesującym obiektem na terenie parku jest utworzone w 1988 r. na terenie Nadleśnictwa Supraśl Arboretum w Kopnej Górze. Arboretum powstało w 125 rocznicę Powstania Styczniowego i nosi jego imię. Celem jego utworzenia było sprawdzenie jak na omawianym terenie w trudnych warunkach klimatu kontynentalnego północno-wschodniej Polski sprawdzą się gatunki drzew i krzewów pochodzące z innych regionów. Aktualnie kolekcja liczy aż 500 gatunków, które przystosowały się do surowego klimatu. Są tu kolekcje jałowców, cisów, sosen, żywotników, cyprysików, klonów, świerków, jodeł i różaneczników. Spośród gatunków liściastych koniecznie trzeba wymienić tulipanowca amerykańskiego, a także kilka gatunków i odmian magnolii.

Krzysztof Łaziuk z Nadleśnictwa Supraśl - opiekun Muzeum

Krzysztof Łaziuk z Nadleśnictwa Supraśl - opiekun Muzeum Historii Puszczy Knyszyńskiej

Jednocześnie z racji urozmaiconej rzeźby terenu oraz siedlisk prezentowane są tu na stosunkowo niewielkiej powierzchni (24 ha) prezentowane charakterystyczne dla Puszczy Knyszyńskiej zbiorowiska leśne. Uzupełnieniem walorów przyrodniczych jest Małe Muzeum Historii Puszczy Knyszyńskiej, łączące przyrodę z historią tego regionu. Pieczę nad całością sprawuje od lat pasjonat historii i przyrody tego regionu leśniczy z Supraśla Krzysztof Łaziuk. Warto też wspomnieć, że 28 maja podczas tegorocznych uroczystych obchodów Dni Lasu na Podlasiu złoty medal Opiekuna Miejsc Pamięci Narodowej otrzymał Bogdan Kolenda, nadleśniczy Nadleśnictwa Supraśl…

„Trybuna Leśnika” nr 7-8/2011 Aktywne Udostępnianie Lasu



Żeby nauka nie poszła w las…

15 10 2010

Znane polskie przysłowie w ostatnich latach nabrało nowego sensu. Przyczyną tego jest fakt, że zarówno dokumenty prawne o ochronie przyrody, jak i zapisy z programów nauczania młodzieży szkolnej szczególną wagę zwracają na wiedzę o środowisku. Z racji tego, że w naszym kraju aktualnie 29,5% powierzchni stanowią lasy, w edukacji pełnią one kluczową rolę.
Przeciętny człowiek wybierając się do lasu zwraca głównie uwagę na tzw. pożytki, czyli chrust, grzyby i jagody. Jednocześnie wdychając leśne powietrze działa profilaktycznie zwiększając odporność organizmu  na choroby. Udowodniono bowiem, że w leśnym powietrzu jest 70 razy mniej bakterii i innych mikroorganizmów chorobotwórczych, niż w powietrzu miejskim. Jednakże nie każdy zdaje sobie sprawę, że lasy mają wpływ na mikroklimat, globalne zmiany klimatu na Ziemi. Są one „zielonymi płucami Ziemi”, gdyż są głównym producentem tlenu na naszej planecie oraz głównego surowca o szerokim wykorzystaniu w gospodarce – drewna.
Warto wiedzieć, że edukacja przyrodniczo-leśna w Polsce to nie moda ostatnich lat, a tradycja blisko 200-letnia. Według prof. dr hab. Andrzeja Grzywacza w edukacji leśnej polskiego społeczeństwa można wyróżnić 6 etapów, tzn.:
•    1820-1923 – kiedy wiedza o lesie znana była tylko nielicznym osobom, które się nim interesowały,
•    1924-1939 – zyskała charakter wiedzy przekazywanej podczas uroczystości państwowych oraz świąt narodowych,
•    1946-1985 – miała charakter społecznych akcji zalesień i zadrzewień kraju i była łączona z tzw. czynami społecznymi,
•    1985-1993 – stała się ważnym działem w edukacji ekologicznej, zwłaszcza młodego pokolenia – w kształtowaniu właściwych postaw wobec przyrody,
•    1994-2008 – po Szczycie Ziemi w Rio de Janeiro w 1992 r. i dokumentach międzynarodowych podpisanych również przez Polskę zawarte zostały zasady popularyzacji wiedzy środowiskowej w lokalnych społecznościach (Agenda 21),
•    od 2009 r. – stała się systemem przekazywania wiedzy poprzez różnorodne formy dostosowane do grup wiekowych społeczeństwa; w działalność tę zostały włączone również jednostki podległe Lasom Państwowym lub z nimi związane.


Edukacja leśna społeczeństwa dzieli się na szkolną – realizowaną w szkołach zgodnie z programami nauczania, zintegrowaną – realizowaną wspólnie przez szkoły i leśników z nadleśnictw i pozaszkolną – w której uczestniczą jednostki Lasów Państwowych i inne organizacje społeczne.

„Kalendarz Rolnika” 2011 Żeby nauka nie poszła w las...



Międzynarodowy Rok Lasów a lasy w Polsce

18 02 2011

20 grudnia 2006 r. Zgromadzenie Ogólne ONZ ustanowiło rok 2011 Międzynarodowym Rokiem Lasów. Te najbardziej złożone ekosystemy lądowe odgrywają szczególną rolę, zarówno w skali globalnej naszej planety, jak i decydują o lokalnych układach przyrodniczych.

Sięgając do historii w X wieku lesistość Polski oceniano na blisko 70%, a terytorium naszego kraju pokryte było kniejami i puszczami. Aktualnie po niektórych puszczach zostały tylko nazwy np. Jaktorowska czy Bolimowska. W kolejnych wiekach udział powierzchni leśnej ulegał zmniejszeniu, co wynikało z przeznaczenia gruntów leśnych na cele rolnicze oraz rozbudowę osiedli ludzkich. Kolejny etap rabunkowej gospodarki oraz nadmiernej eksploatacji zasobów drzewnych spowodował, że po II wojnie światowej udział lasów w powierzchni naszego kraju wynosił zaledwie 20,8%.

Zgodnie z zapisami Ustawy o zalesianiu nieużytków z 1936 r. (obowiązującej do 1960 r.) oraz przejęcie przez Skarb Państwa znacznych obszarów, które weszły w powojenne granice naszego kraju przeprowadzono zalesienia na znaczną skalę. W latach 1945–1995 zalesiono ok. 1,3 mln ha gruntów porolnych, co zwiększyło średnią lesistość kraju do ok. 28%. Zgodnie z danymi na koniec 2010 r. lesistość naszego kraju oceniono na 29%. Zwiększeni powierzchni leśnej w znacznym stopniu uwarunkowane było przejęciem dużych areałów użytkowanych wcześniej rolniczo. Według szacunkowych danych do roku 2015 ogółem w skali Polski na cele leśne zostanie przejęte ok. 700 tys. ha. Istotnym problemem w ich zagospodarowaniu jest ich położenie – zdecydowana większość ich położona jest w regionach o dużej lesistości, a na terenach mało lesistych gruntów tych jest niewiele.

W 1995 r. uchwałą z 24 czerwca Rada Ministrów przyjęła do realizacji „Krajowy Program Zwiększania Lesistości”. Założeniem jego było zalesienie 600 tys. ha w okresie od 1995 r. do 2020 r., przy czym 250 tys. ha przypada na grunty Skarbu Państwa, a 350 tys. ha na grunty niepaństwowe (dane Raportu o stanie lasów w Polsce, 2009). Harmonogram prac obejmuje trzy etapy, z których pierwszy (1995-2000) został zrealizowany w 107%, z tym, że na gruntach Skarbu Państwa wykonano 137,8% zamierzeń, a na gruntach niepaństwowych jedynie 76,7%. Na lata 2001–2010 przewidziano zalesienie 100 tys. ha gruntów państwowych i 140 tys. ha (oraz dodatkowo 12 tys. ha zaległości z I etapu) gruntów prywatnych. Trzeci etap, który ma być realizowany w latach 2011–2020 założono zalesienie kolejnych 100 tys. ha gruntów państwowych i 160 tys. ha gruntów prywatnych. W pracach nad Programem dotyczącym zwiększenia lesistości Polski, a zwłaszcza optymalnym rozmieszczeniem przyszłych lasów zgodnie z ekologicznymi zasadami gospodarki leśnej miał również swój udział Instytut Badawczy Leśnictwa.

Ważnym elementem wspomagającym proces zalesiania gruntów prywatnych są dotacje pochodzące z Funduszu Leśnego Lasów Państwowych, Wojewódzkich Funduszy Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej oraz Budżetu Państwa (ustawa o przeznaczaniu gruntów rolnych do zalesienia). Jednocześnie ważnym źródłem pozyskiwania środków finansowych, cieszącym się dużą popularnością wśród rolników i właścicieli gruntów rolnych są tzw. Programy rolno-środowiskowe, które pozostają w bezpośrednim związku ze Wspólną Polityką rolną oraz Programem Rozwoju Obszarów Wiejskich. Planowanym efektem Krajowego Programu Zwiększania Lesistości będzie wzrost lesistości kraju do 30%.

Zgodnie z głównym celem polityki leśnej naszego państwa dokumentem przyjętym przez Radę Ministrów w 1997 r. jest „kształtowanie postaw ludzi w stosunku do lasów, tak aby możliwe było zapewnienie ich trwałości i wielofunkcyjności. Wielofunkcyjność lasów zamierza się osiągnąć przez powiększanie obszarów leśnych i polepszanie stanu lasów oraz odejście od dominacji modelu surowcowego na korzyść modelu proekologicznego”…

„Trybuna Leśnika” nr 2/2011 Międzynarodowy Rok Lasów a lasy w Polsce



Wawrzynek wilczełyko – piękny i trujący zwiastun wiosny

10 03 2011

Wawrzynek wilczełyko (Daphne mezereum) swą łacińską nazwę zawdzięcza ojcu systematyki Karolowi Linneuszowi. Nadał on ją od imienia nimfy Dafne, która w języku greckim oznacza „laur” – czyli wawrzyn. Z kolei nazwa gatunkowa mezereum pochodzi od trującej substancji żywicopodobnej – mezeriny, którą zawiera wawrzynek.

Roślina ta należy do rodziny wawrzynowatych obejmujących 3000 gatunków. Do rodziny tej należą ważne gospodarczo gatunki, takie jak: awokado, cynamonowiec oraz wawrzyn szlachetny.

Krzew ten, zrzucający liście na zimę, rozpowszechniony jest głównie w lasach liściastych Europy i Azji Zachodniej. Dorasta do wysokości 1,5 m. Jest częstym komponentem lasów bukowych, dąbrów oraz lasów iglastych, aż po piętro kosodrzewiny. W Polsce stanowiskiem wawrzynka najwyżej położonym jest Miedziane w Tatrach Wysokich (1560 m n.p.m.). Preferuje on stanowiska umiarkowanie ocienione, rośnie na glebach żyznych, próchnicznych, zwłaszcza zasobnych w wapń.

Wawrzynek wilczełyko uważany jest za jednego z pierwszych zwiastunów wiosny. Kwiaty jego pojawiają się bowiem już w marcu, a przy sprzyjających warunkach pogodowych juz pod koniec lutego. Kwiaty jego o różowo-fioletowej barwie pojawiają się w kątach zeszłorocznych liści, zazwyczaj po 3, jeszcze przed rozwinięciem liści tegorocznych. Jednak stwierdzono również przypadki, że w górach i dalekiej północy zasięgu kwiaty tej rośliny rozwijają się równocześnie z liśćmi. Liście jego mają kolor jasnozielony i kształt lancetowaty, zebrane są w górnej części gałązek. Po roztarciu ich nieprzyjemnie pachną.

Kwiaty wawrzynka wilczełyko charakteryzują się mocną wonią przypominającą zapach hiacynta i produkują dużą ilość nektaru. Są zapylane przez błonkówki, muchówki i motyle. Warto podkreślić, że kwiaty wawrzynka nie mają płatków korony, a barwne są cztery działki ich kielichów.

„Trybuna Leśnika” nr 3/2011 Piękny i trujący zwiastun wiosny



„Lasy dla ludzi”

8 04 2011

Inauguracja Międzynarodowego Roku Lasów w Polsce

W dniu 7 kwietnia 2011 r. na terenie Nadleśnictwa Jabłonna (RDLP w Warszawie) nastąpiła inauguracja obchodów Międzynarodowego Roku Lasów. Uroczystość ta zgromadziła ponad 200 gości z całego kraju, zarówno leśników-praktyków, jak i przyjaciół lasu.

Ceremonię tę zaszczycili swą obecnością: Janusz Zaleski – podsekretarz stanu w Ministerstwie Środowiska, prof. Tomasz Borecki – doradca Prezydenta RP, Grzegorz Furmański – zastępca dyrektora generalnego Lasów Państwowych i Wojciech Fonder – dyrektor Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Warszawie.

Po części oficjalnej gospodarz tego terenu Andrzej Grzywacz – nadleśniczy Nadleśnictwa Jabłonna, krótko i rzeczowo przedstawił „instrukcję” sadzenia lasu – w szparkę „pod kostur” i w jamkę „pod szpadel”. Uczestnicy tego święta tłumnie „ruszyli w bruzdy” z ochotą, poważnie traktując odpowiedzialne zadanie zalesienia tego terenu. Zarówno posłowie i senatorowie, leśnicy z DGLP i rdLP, byli dyrektorzy naczelni Lasów Państwowych, przedstawiciele innych jednostek LP, jak również dziekani Wydziałów Leśnych i studenci leśnictwa, w ramach pełnej symbiozy działali na rzecz nowych polskich lasów pod hasłem „Lasy dla ludzi”.

Kiedy w promieniach wiosennego słońca sadzenie dobiegło końca, nastąpiło odsłonięcie pamiątkowej tablicy upamiętniającej ten ważny dzień dla wszystkich leśników. Kropkę nad „i” postawił swym kropidłem ks. Wiktor Ojrzyński – duszpasterz leśników mazowieckich.

Inauguracja ta jest początkiem sadzenia nowych lasów celem dążenia do wzrostu lesistości Polski do 30%, a niewiele już do nich brakuje, gdyż aktualny stan to 29,1%.

FOTOGALERIA

„Trybuna Leśnika” nr 3/2011 Piękny i trujący zwiastun wiosny



Kamil Banach z Kolna zwycięzcą XXVI Olimpiady Wiedzy Ekologicznej

6 06 2011

Na tegorocznym finale centralnym OWE w dniach 3-5 czerwca siedmioosobowe reprezentacje wszystkich województw z całej Polski na zmaganiach olimpijskich były goszczone przez Uniwersytet Przyrodniczy w Poznaniu. Finał ten został objęty patronatem honorowym Parlamentu Europejskiego, Marszałka Województwa Wielkopolskiego Pana Marka Woźniaka oraz JM Rektora Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu Pana prof. dr. hab. Grzegorza Skrzypczaka.

Najlepszych 112 uczniów ze szkół ponadgimnazjalnych z rzeszy 31 tysięcy startujących w obecnej edycji, w pierwszym dniu miało okazję zapoznać się z najnowszymi technikami badań naukowych (m.in. naziemny skaning laserowy), by następnego dnia przystąpić ochoczo do pisania interdyscyplinarnego testu.

Ceremonię otwarcia zaszczyciła swoja obecnością JM Prorektor UP w Poznaniu Pani prof. dr hab. Monika Kozłowska, a całość uroczystości prowadził dr hab. Maciej Skorupski, prodziekan Wydziału Leśnego.

Wszyscy zebrani podczas finału mieli okazję uczestniczyć w wyjątkowym wydarzeniu – rozstrzygnięciu konkursu fotograficznego „Las jest w nas” oraz wręczeniu nagród przez przewodniczącego jury prof. dr. hab. Andrzeja Grzywacza, Przewodniczącego Zarządu Głównego Polskiego Towarzystwa Leśnego. PTL objął swym patronatem to przedsięwzięcie podkreślając, że rok 2011 został ogłoszony przez ONZ Międzynarodowym Rokiem Lasów. Konkurs cieszył się ogromną popularnością wśród młodzieży szkół ponadgimnazjalnych, gdyż wpłynęło aż 1300 prac, spośród których – jak podkreślił Profesor – trudno było wyłonić tylko 50 najlepszych do prezentacji na wystawie. Wystawa zdjęć była prezentowana przez czas trwania finału w budynku Wydziału Rolnictwa i Bioinżynierii UP. Sponsorem konkursu i wystawy była firma Remondis.
Po zmaganiach testowych uczestnicy finału olimpiady wraz z opiekunami oraz zaproszonymi gośćmi udali się do Szreniawy w celu zwiedzenia Narodowego Muzeum Rolnictwa i Przemysłu Rolno-Spożywczego. Jest to największe muzeum tego typu w całej Europie, z bardzo bogatymi i wręcz unikatowymi zbiorami. Z dużym zainteresowaniem wszyscy zapoznali się zarówno z historią, jak i aktualnymi zagadnieniami technologii stosowanych w polskim rolnictwie.

Tańce i swawole - Muzeum Narodowe Rolnictwa w Szreniawie

W dniu 5 czerwca, kiedy obchodzony jest Międzynarodowy Dzień Ochrony Środowiska, odbył się ustny finał olimpiady, podczas którego laureaci musieli się wykazać wszechstronną wiedzą, jak i umiejętnościami aktorskimi.

Laureatami XXVI Olimpiady Wiedzy Ekologicznej zostali:

1. Banach Kamil z ZSP I LO im. A. Mickiewicza w Kolnie (woj. podlaskie),
2. Spocińska Marta z I LO im. Władysława Broniewskiego w Bełchatowie (woj. łódzkie),
3. Gajda Sylwia z I LO im. M. Kopernika w Łodzi (woj. łódzkie),
4. Paskal Wiktor z Katolickiego LO im. Jana Pawła II w Żarach (woj. lubuskie),
4. Zagrodzka Maria z LO im. T. Kościuszki w Lubaczowie (woj. podkarpackie),
5. Piotrowski Dawid z I LO im. St. Dubois w Koszalinie    (woj. zachodniopomorskie),
6. Ciosek Michalina z Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych Nr 1 I LO im. H. Sienkiewicza w Malborku (woj. pomorskie),
7. Mikulska Ewa Maria z II LO im. K.I. Gałczyńskiego w ZSO nr 1 w Olsztynie (woj. warmińsko-mazurskie),
8. Cyran Agnieszka z I LO im. L. Kruczkowskiego w Tychach (woj. śląskie),
9. Bednarek Magdalena z ZSP im. T. Kościuszki w Łobżenicy (woj. wielkopolskie).

Kamil Banach

Kamil Banach

Dzięki środkom sponsorów, a mianowicie: Toyota Motor Poland, Ministerstwa Edukacji Narodowej, Oficyny Wydawniczej MULTICO, Centrum Informacyjnego Lasów Państwowych zarówno wszyscy uczestnicy, jak i laureaci zostali obdarowani wspaniałymi nagrodami rzeczowymi, w tym: sprzętem turystycznym, mikroskopowym i teleskopowym (dla trzech najlepszych szkół w Polsce) oraz najnowszymi wydawnictwami przyrodniczymi.

Ekologiczny skuter o napędzie elektrycznym - główna nagroda ufundowana przez Toyota Motor Poland

Wyjątkową niespodzianką była nagroda specjalna przekazana przez JM Prorektor UP w Poznaniu Panią prof. dr hab. Monikę Kozłowską – atrakcyjny 3-dniowy pobyt dla 3 osób w apartamentach rektorskich Uniwersytetu w Poznaniu. Nagrodę odebrała Maria Zagrodzka z Lubaczowa.
Zarząd Główny Ligi Ochrony Przyrody przyznał trzem najlepszym szkołom plansze z gatunkami roślin i zwierząt chronionych , a dla dziesiątki laureatów roczną prenumeratę „Przyrody Polskiej”. Natomiast dyrektor wydawniczy firmy EduPress Raabe pan Józef Szewczyk dla dziesiątki laureatów finału centralnego OWE przyznał certyfikaty na roczną prenumeratę miesięcznika „Biologia w Szkole”.

Wszyscy obecni na finale centralnym XXVI OWE w Poznaniu wyjechali z Wielkopolski pełni wrażeń, usatysfakcjonowani słoneczną aurą, a także bogatsi o nowe kontakty i przyjaźnie.  MF & AS

„Trybuna Leśnika” nr 7-8/2011 Aktywne Udostępnianie Lasu

FOTOGALERIA