Rozmowy z drewnem Sławomira Smyka

10 12 2013

SM

Sławomir Smyk jest z zawodu leśnikiem, od wielu lat pracuje w Nadleśnictwie Bielsk (RDLP w Białymstoku). Jako materiał do tworzenia swych prac upodobał sobie drewno. W dorobku ma już ponad 400 rzeźb, które były wystawiane na wielu wystawach krajowych i zagranicznych, m.in. w Holandii, Niemczech, Kanadzie i Nowej Zelandii. W ostatnim czasie artysta jako surowca używa też kamienia, doskonale odkrywając jego strukturę i fakturę. Zaskoczeniem dla pana Sławomira było stwierdzenie, że rzeźbienie w kamieniu jest łatwiejsze niż w drewnie.
Najczęstszym tematem rzeźb Sławomira Smyka jest kobieta, piękno jej ciała, ale również macierzyństwo. Figury, często ponad metrowej wysokości, są wykonane z drewna drzew liściastych: dębu, morwy, olszy, wiązu, gatunków owocowych. Swoim pracom autor nadaje idealną gładkość, a powierzchnię nasyca naturalnymi olejami i pszczelim woskiem. Dzięki temu są przyjazne dla odbiorców Jego sztuki i wręcz zachęcają do podziwiania wszystkimi zmysłami, nie tylko wzrokiem, ale również dotykiem czy węchem. Jak sam mówi: „Zamykam oczy i z przyjemnością dotykam gładkiej powierzchni rzeźby, na której nie ma żadnych ostrych kantów, jest jedynie płynny ruch”. Ponadto autor nie nadaje nazw swoim dziełom, pozostawiając przyjemność nadawania imion odbiorcom swej sztuki. Za największe swoje osiągnięcie artystyczne Sławomir Smyk uważa otrzymanie Brązowego Wawrzynu Olimpijskiego za rzeźbę „Tańcząca z obręczą”. Krytycy sztuki porównują rzeźby artysty do dzieł takich sław jak Henry Moore i całego nurtu rzeźby organicznej. Stroni on od gwaru cywilizacyjnego i po pracy w lesie, najczęściej zaszywa się w zaciszu swojej pracowni w podlaskiej wiosce Kleszczele.

Więcej: „Trybuna Leśnika” nr 12/2013 Rozmowy z drewnem


Opcje

Info