110 Zjazd Delegatów PTL – w scenerii jesiennych Bieszczadów

21 10 2010

Polskie Towarzystwo Leśne, które istnieje 128 lat i ma aktualnie ponad 4,5 tys. członków. Zrzeszeni są oni w 19 oddziałach, wśród których najliczniejszymi są: nadnotecki (485 osób), w Katowicach (444 osoby), w Lublinie (390 osób), w Toruniu (358 osób) i w Krośnie (331 osób). Warto podkreślić, że w bieżącym roku nastąpiło połączenie dwóch oddziałów PTL i powstał Oddział Świętokrzysko-Radomski. Jednocześnie wśród członków PTL 505 osób to kobiety (11,3%), a 203 osoby to uczniowie i studenci (4,6%).
Nie przypadkiem na miejsce corocznego swego zjazdu wybrano Polańczyk i Zalew Soliński. Zjazd ten miał szczególną rangę gdyż jak co cztery lata miał charakter sprawozdawczo-wyborczy. Przewodniczącą 110 Zjazdu Delegatów PTL była Anna Bondar-Zabiciel. Pełni ona funkcję Przewodniczącej Oddziału PTL w Krośnie.
W dniach 15-17 września 2010 r. zebrało się tu 250 uczestników Zjazdu, którzy w pierwszym dniu wysłuchali referatów w ramach sesji naukowej Pt. „Lasy Bieszczadów – wczoraj, dziś i jutro”. Wiodące referaty tej sesji wygłosili prof. Krystyna Przybylska i dr Stanisław Zięba z Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie, prof. Zbigniew Głowaciński z PAN oraz dr Tomasz Winnicki z Bieszczadzkiego Parku Narodowego. Natomiast prognozy rozwoju leśnictwa w Bieszczadach były przedmiotem wystąpienia dyrektora RDLP w Krośnie Edwarda Balwierczaka.
W interesujący sposób problematykę ochrony przyrody oraz łowiectwa i historii bieszczadzkiego leśnictwa przedstawili: zastępca dyrektora RDLP w Krośnie Marek Marecki i dyrektor Bieszczadzkiego PN Wojomir Wojciechowski wraz z dr. Stanisławem Kucharzykiem. Jednocześnie wiele uwagi poświęcono kulturotwórczej roli lasu i leśnictwa w tym regionie, czego wyrazem były prezentacje dr. Edwarda Marszałka z RDLP w Krośnie i Marii Marciniak z Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku. Końcowym akcentem sesji referatowej było wystąpienie Przewodniczącego ZG PTL prof. Andrzeja Grzywacza, który podkreślił rolę i znaczenie Sylwana” – istniejącego od 190 lat najstarszego polskiego czasopisma leśnego. O randze tego cennego periodyku świadczy fakt wpisania go w bieżącym roku na prestiżową Listę filadelfijską, na której znajdują się czasopisma o wyjątkowej wartości naukowej.

„Trybuna Leśnika” nr 10/2010 Żeby nauka nie poszła w las...



Przyroda Skandynawii

20 10 2010

Północne regiony naszego kontynentu, przeważnie kojarzą się nam z biegunem zimna i przyrodą, której charakter kształtują ostre warunki klimatyczno-siedliskowe. Jednak dopiero przemieszczanie się po obszarze Finlandii, Szwecji i Norwegii uzmysławia nam bogactwo i zróżnicowanie uroku północy. Zacznijmy od spraw leśnych…

W Finlandii 95% lasów posiada certyfikat PEFC, co jest jednoznacznym świadectwem, że są ona zarządzane zgodnie z zasadami trwałego i zrównoważonego rozwoju. Ciekawy jest również w tym kraju przestrzenny układ własności terenów leśnych, gdyż lasy państwowe są położone głownie w północnej części kraju natomiast ponad 70% lasów prywatnych zajmuje południową jego część. Warto podkreślić, że w 2005 r. Komisja Europejska ratyfikowała w ramach sieci Obszarów Natura 2000, w strefie borealnej 1860 obiektów, których łączna powierzchnia stanowi 15% tego kraju. Stan ten odzwierciedla wyjątkowe walory przyrodnicze, które decydują o ich ochronie oraz konieczności zachowania. Dane z 2009 r. świadczą o tym, że obszary leśne objęte ochroną na terenach lasów państwowych stanowią tu 2,8 mln ha, a na terenach prywatnych jedynie 200 tys. ha!
Wędrując przez lasy fińskie jesteśmy pod wrażeniem bezkresnych przestrzeni, które zajmują, a lite ponad stuletnie świerczyny przetykane taflami jezior o krystalicznej wodzie to raj nie tylko dla artystów pióra czy pędzla. W krajobraz tego leśnego kraju, gdzie nawet Św. Mikołaj ma swoją wioskę, przez którą przebiega krąg polarny, na stale wręcz wpisana jest obecność reniferów. Zwierzęta te, jako nieodłączny i wyjątkowo sympatyczny symbol północy, często spacerują wzdłuż szos, a co jest szokiem dla naszych rodaków – kierowcy informują innych o ich obecności i spokojnej wędrówce charakterystycznym mrugnięciem długich świateł! Co jak wiadomo u nas oznacza ostrzeżenie przed radarowym pomiarem prędkości przez policję. Jest jedynym gatunkiem wśród jeleniowatych, którego samica również posiada poroże. Jest ono mniejsze lecz bardziej trwale niż u samców, które gubią je późną jesienią. Samice zaś tracą je dopiero po wydaniu na świat potomstwa.

Długość ciała reniferów osiąga 1,85-2,15 m, a masa ciała może dochodzić do 320 kg. Na północy Europy zwierzęta te są na wpół udomowione i zdecydowanie prowadzą „wędrowny tryb życia”, przemierzając znaczne przestrzenie w poszukiwaniu pożywienia. Łatwość przemieszczania się po miękkim podłożu jakim jest śnieg, czy tez bagna tundry, renifery zawdzięczają szczególnej budowie swych szerokich racic. Gdy rozchylają się one, zwiększają powierzchnię oparcia ciała na podłożu, dzięki czemu nie grzęzną one w grząskim i mokrym terenie. Jednocześnie dzięki ostrym krawędziom swych racic renifery mają ułatwione wykopywanie pożywienia spod warstwy lodu…

„Trybuna Leśnika” nr 10/2010 Żeby nauka nie poszła w las...

FOTOGALERIA




Żeby nauka nie poszła w las…

15 10 2010

Znane polskie przysłowie w ostatnich latach nabrało nowego sensu. Przyczyną tego jest fakt, że zarówno dokumenty prawne o ochronie przyrody, jak i zapisy z programów nauczania młodzieży szkolnej szczególną wagę zwracają na wiedzę o środowisku. Z racji tego, że w naszym kraju aktualnie 29,5% powierzchni stanowią lasy, w edukacji pełnią one kluczową rolę.
Przeciętny człowiek wybierając się do lasu zwraca głównie uwagę na tzw. pożytki, czyli chrust, grzyby i jagody. Jednocześnie wdychając leśne powietrze działa profilaktycznie zwiększając odporność organizmu  na choroby. Udowodniono bowiem, że w leśnym powietrzu jest 70 razy mniej bakterii i innych mikroorganizmów chorobotwórczych, niż w powietrzu miejskim. Jednakże nie każdy zdaje sobie sprawę, że lasy mają wpływ na mikroklimat, globalne zmiany klimatu na Ziemi. Są one „zielonymi płucami Ziemi”, gdyż są głównym producentem tlenu na naszej planecie oraz głównego surowca o szerokim wykorzystaniu w gospodarce – drewna.
Warto wiedzieć, że edukacja przyrodniczo-leśna w Polsce to nie moda ostatnich lat, a tradycja blisko 200-letnia. Według prof. dr hab. Andrzeja Grzywacza w edukacji leśnej polskiego społeczeństwa można wyróżnić 6 etapów, tzn.:
•    1820-1923 – kiedy wiedza o lesie znana była tylko nielicznym osobom, które się nim interesowały,
•    1924-1939 – zyskała charakter wiedzy przekazywanej podczas uroczystości państwowych oraz świąt narodowych,
•    1946-1985 – miała charakter społecznych akcji zalesień i zadrzewień kraju i była łączona z tzw. czynami społecznymi,
•    1985-1993 – stała się ważnym działem w edukacji ekologicznej, zwłaszcza młodego pokolenia – w kształtowaniu właściwych postaw wobec przyrody,
•    1994-2008 – po Szczycie Ziemi w Rio de Janeiro w 1992 r. i dokumentach międzynarodowych podpisanych również przez Polskę zawarte zostały zasady popularyzacji wiedzy środowiskowej w lokalnych społecznościach (Agenda 21),
•    od 2009 r. – stała się systemem przekazywania wiedzy poprzez różnorodne formy dostosowane do grup wiekowych społeczeństwa; w działalność tę zostały włączone również jednostki podległe Lasom Państwowym lub z nimi związane.


Edukacja leśna społeczeństwa dzieli się na szkolną – realizowaną w szkołach zgodnie z programami nauczania, zintegrowaną – realizowaną wspólnie przez szkoły i leśników z nadleśnictw i pozaszkolną – w której uczestniczą jednostki Lasów Państwowych i inne organizacje społeczne.

„Kalendarz Rolnika” 2011 Żeby nauka nie poszła w las...



Buk zwyczajny (Fagus silvatica)

5 10 2010

Jednym z najciekawszych egzemplarzy buka jest rosnący w Nadleśnictwie Nowogard, który w „Konkursie na najgrubsze drzewo w Lasach Państwowych u progu XXI wieku” uzyskał miano najgrubszego okazu tego gatunku w Polsce. Jest to drzewo w wieku 150 lat, o pierśnicy wynoszącej 750 cm i wysokości 33 m.

Buk i jego liście w wierzeniach pierwotnych unicestwiały uroki oraz złe czarodziejskie moce. Może dlatego stał się opiekuńczym drzewem naszych przodków i praprzodków, gdyż pod jego konarami budowali swoje siedziby już przed trzem tysiącami lat ludzie epoki brązu.
Ten fragment pióra Stanisława Szwarc-Bronikowskiego, znanego podróżnika i filmowca, pochodzący z książki „Świadkowie naszych dziejów” jednoznacznie świadczy o tym, że historia tego gatunku jest wyjątkowo bogata.
Według książki „Drzewa wokół nas, czyli tajemnice które warto poznać…” Małgorzaty Falenckiej-Jabłońskiej: „Cyceron – rzymski mówca i polityk (106-40 r. p.n.e.) wspominał buk w jednej ze swych mów oskarżycielskich domagając się poszanowania lasów, gdyż niszczenie tych drzew przynosiło znaczne szkody”.
Najstarsze wzmianki o tym gatunku można znaleźć w mitach greckich. Buki rosły na Olimpie, a w nich gnieździły się mądre sowy.
W XVI wieku podobno kanonik z katedry w Ferrarze szlifując drewno buka wydobył z niego tak niespotykane dźwięki, że powstał wówczas przypadkowo instrument nazwany fagotem – od łacińskiej nazwy Fagus.
W dawnych czasach popiół z drewna bukowego był wykorzystywany jako środek kosmetyczny. W XVII wieku fajce bukowej żadna nie potrafiła dorównać i „przesycić tytoniu duchem swojego drewna”.
W naszym kraju buk występował obficie, jednak do XVII wieku bardziej popierano karczowanie lasów niż ich ochronę, a historyczne dokumenty wskazują, że buk był wykorzystywany głownie jako materiał opałowy i budulcowy.
Buk zwyczajny (Fagus silvatica) dorasta do 40 metrów wysokości, jest gatunkiem cieniolubnym i bardzo ekspansywnym. To drzewo wolno rosnące zwłaszcza w młodości. Dopiero po 120 latach osiąga 30 m wysokości, a może żyć do 300 lat. Najbardziej okazały buk rośnie w Sierakowie w rezerwacie „Buki nad Jeziorem Lutomskim” i ma około 330 lat i pierśnicę 218 cm. Warto wiedzieć, że jeden stuletni buk wytwarza 800 tysięcy liści o łącznej powierzchni 1600 metrów kwadratowych! W całym okresie swojego rozwoju pobrał on z powietrza 12,5 mln metrów sześciennych CO2. W tej produkcji może go zastąpić 1700 młodych buków, każdy o średnicy korony ok. 2 metrów (wg Stefana Myczkowskiego „Człowiek, przyroda, cywilizacja”)…

„Poznajmy Las” nr 5/2010